Boże Ojcze, dziękujemy Ci za to, że jesteś dla nas czułym, dobrym, mądrym i kochającym nas bezgranicznie Ojcem. Prosimy, daj nam ufne serce dziecka, które nie lęka się, nie podejrzewa, nie oskarża, ale rzuca się z zawierzeniem w ojcowskie ramiona i tam odnajduje bezpieczeństwo, pokój i szczęście.
Uwielbiamy Cię Ojcze, za dar życia, którym podzieliłeś się, że swoim stworzeniem, a szczególnie, z nami ludźmi. Podziwiamy Cię, że tak hojnie nadal chcesz udzielać swojego życia, nowym swoim dzieciom. Prosimy, abyśmy umieli ten największy dar – istnienie, przyjmować od Ciebie i tak go spożytkować na tym świecie, by na wieki móc żyć Twoim Boskim życiem.
Ojcze pełen miłosierdzia, zachwycamy się Twoją miłością, która nie zna granic, która nie czeka na wzajemność, na odpowiedź, na wdzięczność, ale nieustannie się daje, nawet gdy otrzymuje w zamian kamienie grzechu. Tak jak słońce świeci nieustannie, tak Ty miłujesz dobrych i złych. Prosimy Ojcze, naucz i nas takiej miłości, która daje nie czekając na nic, a na zło potrafi odpowiadać dobrem.
Wychwalamy Cię Ojcze nieskończenie dobry, za Twoje przeogromne serce pełne dobroci i zatroskania o ludzi. Ty nieustannie pochylasz się nad nami, jak matka, która nie może i nie chce zapomnieć w swoim niemowlęciu. Daj nam oczami serca i duszy chłonąć Twoją dobroć i odwzorowywać ją zwłaszcza wobec najuboższych tej ziemi, by stać się dla nich dobrymi jak chleb.
Ojcze niebieski, który jesteś niewysłowionym pięknem, dziękujemy Ci za to, że objawiasz nam ten swój atrybut przez piękno kosmosu, zachody słońca, roziskrzone gwiazdami noce, ubielone śnieżnym pyłem góry, falujące oceany, morza i rzeki. I prosimy, daj nam, Twoim najdoskonalszym stworzeniom, zdolność pięknienia na Twoją chwałę, aby nasze dusze, serca, umysły i ciała odbijały Twój odwieczny blask.
Boże Ojcze, który jesteś źródłem prawdy. U Ciebie wszystko jest jasne, proste i czyste, nie ma „tak” i „nie” jednocześnie. Prosimy daj nam słabym ludziom, ciągle wahającym się między prawdą, a kłamstwem, dobrem, a złem, umiłowanie prawdy, która wyzwala, daje pokój sumienia i poczucie wewnętrznej prawości.
Ojcze niebieski, który jaśniejesz wieczną chwałą, uwielbiamy Cię za Twój majestat, wielkość, świętość, prawdę, dobro, piękno i miłość. W Tobie są wszystkie największe wartości, za którymi tęskni serce człowieka. Daj nam odwagę szukania ich przez całe życie i porzucanie dla nich banalnych spraw, abyśmy na wieki mogli się cieszyć Twoją i naszą chwałą, która spełnia i nasyca do końca, do dna.
Wychwalamy Cię Ojcze za Twoją świętość, czyli doskonałość. Już w Starym Testamencie mówiłeś do ludzi: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”. Złożyłeś w naszych duszach pragnienie doskonałości, a jednocześnie towarzyszy nam lęk, że nie jesteśmy wstanie jej osiągnąć. Jak małe dzieci zawierzamy Ci naszą ludzką słabość, wierząc z ufnością, że Twoja ojcowska miłość, mądrość i moc pomoże osiągnąć nam pełnię doskonałości, jaką dla nas zamierzyłeś.
Twoim Boskim przymiotem, Boże Ojcze, jest wieczność. Ty istniejesz od zawsze i na zawsze. Ty posiadasz istnienie sam z siebie i zechciałeś się swoim istnieniem podzielić z ludźmi. My zostaliśmy stworzeni, zrodzeni przez Ciebie, mamy swój początek, ale nie chcemy mieć końca. Pragniemy żyć wiecznie. Pomóż nam, aby była to wieczność szczęśliwa, blisko Ciebie i świętych w niebie.
Ojcze najlepszy, Ty godzisz w swej naturze moc bardziej na ziemi przypisywaną mężczyźnie i dobroć, bardziej po ludzku widzianą w sercu kobiety. Ty jesteś jednością w sobie. W Tobie są wszystkie najdoskonalsze atrybuty Boskiej natury. To nas, ludzi wyposażyłeś tylko w niektóre z nich, abyśmy sobie nawzajem byli potrzebni. Obdarz nas jednością i miłością, aby nie było wśród nas podziałów i konfliktów, ale harmonia, na Twój wzór.