Duchu Święty jesteś trzecią Osobą Boską, Osobą najbardziej ukrytą, ale pełną dynamizmu i życia. Nie masz widzialnej postaci, jaką przyjął Syn Boży lub jak wyobrażamy sobie Boga Ojca. Próbujemy przedstawić sobie Ciebie przez symbole: wiatr, ogień, wodę, gołębicę, namaszczenie. I choć te symbole miały nam Ciebie przybliżyć , często nam Ciebie przysłaniają i niejednokrotnie dochodzi do zbytnich uproszczeń w codziennym myśleniu i mówieniu np. : ” Duch Święty to gołębica”. A przecież nie jesteś, ani ptakiem, ani wiatrem, ani ogniem. Wiemy, że jesteś Bogiem. Wiemy, że jesteś Osobą, a choć nie masz zewnętrznie postaci Osoby, wewnętrznie masz wszystkie jej cechy. Każda osoba ma swoją tożsamość, na którą składają się jej wewnętrzne, typowe dla niej cechy. Lecz osoba jest również ukierunkowana na zewnątrz.
Chcemy lepiej Cię poznać Duchu i dlatego na początku pragniemy pochylić się nad Twoją Istotą, pochodzeniem i działaniem. Wiemy, że unosiłeś się już nad wodami podczas aktu stworzenia (por Rdz 1,2), ale wiemy też , iż w całym Starym Testamencie Twoja obecność pojawiała się bardziej, jako przejaw mądrości, mocy i świętości jedynego Boga. Dopiero Nowy Testament ukazał Cię jako odrębną Osobę, współistotną Ojcu i Synowi. Widzimy Cię podczas Zwiastowania, gdy Maryja po zgodzie na zostanie matką Syna Bożego usłyszała od anioła: Duch Święty zstąpi na Ciebie...(Łk 1,35). Spotykamy Cię nad Jordanem, gdy zstępujesz na Jezusa w postaci gołębicy podczas Jego chrztu (por. Mt 3,16-17). I w końcu po odejściu Jezusa z tego świata zstępujesz w Wieczerniku na Maryję i Apostołów: I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im duch pozwalał mówić (Dz 2,4) dając początek Kościołowi i zostając z nim już na zawsze. W formule chrztu, którą Jezus zostawił Apostołom : Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego ( Mt 28,19) widzimy Twoje objawienie jako Osoby równej Ojcu i Synowi i współistotnej Im w jedności Bóstwa.
To bardzo ważne dla naszej wiary, Duchu Święty, że możemy Cię widzieć jako równego Ojcu i Synowi, jako pełnoprawną Osobę Trójcy Świętej. I choć dziś, w XXI wieku, trzecim tysiącleciu, które możemy nazwać Twoim, wśród ludzi wierzących nie ma nikt wątpliwości, co do Twojej Boskości, to jednak na przestrzeni wieków byli tacy, co Ci jej odmawiali.
Wiemy, że posiadasz jedną Boską naturę z Ojcem i Synem, a jednocześnie jesteś odrębną Osobą. A osoba w dzisiejszym rozumieniu to ktoś, kto charakteryzuje się samoposiadaniem siebie, często przebywa we własnym wnętrzu i chętnie tam powraca, posiada wolność decydowania o sobie i szczególne cechy charakterystyczne tylko dla niej. Nie chce jednak być zamknięta tylko w sobie, lecz ma cechy relacyjne, dialogowe.
Bardziej prosto możemy powiedzieć, że osoba, to ktoś, kto potrafi myśleć, kochać i działać. Ty Boski Duchu potrafisz to wszystko w sposób doskonały, inaczej niż my ludzie i charakteryzujesz się samoudzielaniem, czyli pragnieniem dawania się jako pierwszy, darmowo, nie licząc na wzajemność. Chcemy przyjrzeć się Duchu tym wszystkim Twoim osobowym cechom, aby zobaczyć, że pod symbolami: ognia, wiatru, gołębicy, wody i namaszczenia kryje się osobowy Bóg, który kocha, pragnie, cierpi, mówi, postanawia, myśli, działa, uświęca, a widać to bardzo wyraźnie w świadectwie Pisma: Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne (Dz 15,28) lub Gdy odprawiali publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty <Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem>” (Dz 13,2).
Zależy nam Duchu Święty na Twojej personifikacji, ponieważ gdy zobaczymy w Tobie prawdziwą Osobę, większą od nas, bo Boską, będziemy chcieli wejść z Tobą w uświęcającą relację. W stosunku do ludzi otrzymałeś Duchu szczególną rolę Uświęciciela. To zadanie pełne dynamizmu. Będąc Bogiem bardzo ukrytym i delikatnym, nie chcesz człowieka zdobywać i zmieniać na siłę. Przychodzisz cicho i pukasz do drzwi ludzkiego serca. Przemawiasz przez natchnienia. Chcesz, by człowiek Cię wpuścił. By pozwolił Ci choć trochę zmieniać siebie samego. By wyzbywał się grzechu, upodabniał do Chrystusa, stawał się coraz pełniej dzieckiem Boga samego. W tej relacji, Duchu Święty nie traktujesz człowieka z góry, nie chce być zarządcą, rozkazodawcą, tyranem domagającym się bezwzględnego posłuszeństwa. Chcesz być Nauczycielem, Kierownikiem, Przyjacielem, a nade wszystko miłującym Oblubieńcem. A w miłości nie ma sterowania drugim, zarządzania, zmuszania. Jest wzajemne poddanie, upodobnienie, oddanie, zjednoczenie, owocowanie. Udzielając się człowiekowi, przelewasz w niego swoje przymioty, cechy i wartości. Otwierasz mu siebie i dajesz się poznać. Człowiek najpierw przyjmuje ten dar niepewnie, zastanawia się , bada, lecz w końcu oddaje się tej miłości i daje się jej przemienić. Człowiek poznaje, że ten wielki Przyjaciel i Oblubieniec jest Bogiem, że posiada przymioty godne najwyższej czci, uwielbienia i poddania.
Duchu Święty, gdy udzielasz człowiekowi swego życia, on wie, że dzięki temu darowi będzie żył na wieki. Spostrzega, że to życie jest chwalebne, bez cierpienia i zła, że w nim wszystko jest jasne i proste, pełne prawdy i światła. W nim króluje miłość i dobro, dzięki niemu patrzy na wszystko oczami Boga, a to daje radość zbawionych. Człowiek nadal pozostaje w ziemskim życiu pełnym trudu i cierpienia, ale w swym sercu nosi już pewność o istnieniu życia pełnego, życia chwalebnego, życia zmartwychwstałego.
Gdy udzielasz, Duchu Święty człowiekowi swojej prawdy, mądrości i boskiego poznania, zaczyna on widzieć wszystko z Bożej perspektywy. Nie pociągają go już i nie kuszą do zniewolenia ziemskie dobra, choć nimi nie pogardza, bo wie, że zostały stworzone przez Boga jako dobre. Wie, że prawa Boże dane człowiekowi są dla niego wielką pomocą, a nie ograniczeniem wolności, dlatego chętnie się im poddaje. Ochotnie służy Bogu, jako swemu Najwyższemu Dobru i ludziom, których On mu postawił na drodze. Z radością przyjmuje trud i cierpienie ziemskiego życia, bo wie, że przez nie może oddać chwałę Bogu, pomóc w zbawianiu świata, a swoje życie uczynić przez to owocnym i sensownym.
Gdy Duchu Święty przekazujesz człowiekowi swoją miłość, cała jego osoba umacnia się, dojrzewa i rozwija. Człowiek otrzymując i doświadczając miłości, chce odpowiedzieć miłością. Chce przejąć drugiego w siebie i oddać mu samego siebie do końca. Człowiek chce być uległy, poddany, oddany aż po najtrudniejszy dar z siebie, jakim jest cierpienie i ofiara ze swego życia.
Kiedy przelewasz w człowieka swoje światło, mądrość i dar rozumu, on potrafi znaleźć sens w swoim życiu, potrafi wybierać dobro, wie w co zaangażować swoje życie i jakim wartościom służyć. Ty przekazując mu swoją miłość, czułość, radość i pokój, chcesz aby dzięki Twojej mocy i darom odbijał je w swoim życiu, aby na Twój wzór umiał być wierny, oddany, ofiarny, dążący do zjednoczenia i płodności dla innych.
Ty również ,Duchu pragniesz pełnego zjednoczenia z człowiekiem. Chcesz by wzajemna jedność była już nierozerwalna. Pragniesz, by człowiek był jak Maryja – Pneumatophora, czyli był nosicielem Ducha Świętego. Abyśmy wszędzie szli razem, wspólnie myśleli, przeżywali, działali. Człowiek w tym związku daje przede wszystkim ciało. Idzie do jakieś pracy, ale pyta Ciebie, Duchu Święty, gdzie ma iść i co czynić, aby to działanie było zgodne z Twoją wolą i przyniosło jak najwięcej owoców duchowych. Człowiek bardziej niż siebie słucha Ducha Świętego w sobie. Dla siebie jest jak obumarłe ziarno, które żyje nowym życiem Ducha. Można powiedzieć, że wtedy jego już nie ma, jesteś tylko Ty, Duchu Święty. Taki człowiek jest w pewnym sensie wcieleniem Ciebie, Duchu Święty, bo on dał tylko ciało, a życie dajesz Ty.
Duchu Święty, Ty chcesz z takim człowiekiem iść uświęcać świat. On ma być Twoim wielkim pomocnikiem i wykonawcą. Może to czynić aktami wewnętrznymi: pokory, posłuszeństwa, ufności, uległości, przyjęcia cierpienia.
Taki człowiek może być posyłany w duchu w najbardziej odległe krańce świata lub jeszcze dalej do dusz w czyśćcu cierpiących. Może im służyć przez modlitwę, post, umartwienie według Twoich natchnień Duchu Święty. Może w końcu być posłany do pracy apostolskiej w swoim środowisku, swoim kraju lub na krańcach ziemi. Moc jego służby nie będzie wypływała z ilości i znaczenia działań, ale z bliskiego kontaktu z Tobą, Duchu Święty i całkowitej uległości Twoim natchnieniom. Moc będzie też wypływała z czerpania łaski przez udział w sakramentach, adoracji i wspólnocie Kościoła.
Duchu Święty, Ty udzielając siebie człowiekowi zdobyłeś go, wypełniłeś sobą i uświęciłeś, a potem posłałeś do służby, by uświęcał innych. A on stał się Twoim nosicielem i ludzkim wcieleniem Twojej niewidzialnej Osoby.
SŁOWA KLUCZE: Duch Święty ukryty pod symbolami: wiatru, ognia, wody, gołębicy, namaszczenia; Duch Święty w Starym i Nowym Testamencie; rozumienie osoby; personifikacja , Duch Święty, jak osoba myśli, kocha, działa, przelewa siebie i dąży do zjednoczenia; człowiek jako nosiciel i wcielenie Ducha.
s. Urszula Kosicka SM