O Duchu Miłosiernym i Radosnym

KONFERENCJA PIERWSZA

Moi drodzy! Ponieważ mamy się zatrzymać podczas tych rekolekcji nad Duchem Miłosiernym, dlatego chciałbym teraz powiedzieć kilka słów na ten temat, abyśmy mogli mądrze przeżyć ten rok miłosierdzia. Trzeba by sobie uświadomić, że miłosierdzie to szczególne spojrzenie na człowieka. O ile sprawiedliwość przyznaje coś według słusznej miary, zarówno dobra jak i zła, za dobro wynagradza, a za zło karze. Natomiast miłosierdzie sytuuje się w miejscu, gdzie człowiek poniósł klęskę. W miejscu, gdzie traci samego siebie, gdzie przegrywa, tam gdzie może być pokonany ostatecznie i gdzie może siebie utracić. Właśnie to jest szczególne spojrzenie miłosierdzia, gdy Miłosierny decyduje się uratować drugiego i koncentruje się na godności.

Czytaj dalej

Czy możemy Bogu okazać miłosierdzie?

KONFERENCJA DRUGA

Kilka słów tej ostatniej konferencji o duchu miłosierdzia, ale w trochę w zaskakujący sposób. Mówiąc o miłosierdziu ogólnie, mamy czasem do czynienia z takim podejrzeniem, że sobie sprawy odpuszczamy, albo, że przymykamy oczy, albo że jesteśmy nad wyraz wyrozumiali, tak że sama sprawiedliwość może być zagrożona, że bagatelizujemy powagę ludzkich dramatów. Takie posądzenie może się pojawić, ale w samej istocie miłosierdzia tkwi prawda o pięknie człowieka, o jego godności, o tym, że warto o niego zawalczyć. Z miłosierdziem jest taka paradoksalna rzecz, że im dłużej trzeba pójść, dłuższą drogę przejść do cudzej biedy, czy też razem z ludzką biedą, tym bardziej miłosierdzie doznaje większej miary i można mówić wtedy o wielkim miłosierdziu. Św. Faustyna miała kiedyś takie pragnienie żeby cała prze-mienić się w miłosierdzie, żeby być wcielonym miłosierdziem Boga. To bardzo ciekawe spojrzenie i ona przez to rozumie nie tylko żeby mieć miłosierne serce i świadczyć uczynki miłosierdzia, ale być ze wszystkimi cierpiącymi bliźnimi, żeby nieść ciężar świata, żeby być z tymi, którzy mogą nadużyć jej dobroci. Czasami mamy wątpliwości tego typu: gdy człowiek jest dobry bez granic, widzi, że go ewidentnie wykorzystują; gdy ma owszem dobrą wolę, ale zauważa, że nadużywa się jego dobroci. Ale trzeba się na to zgodzić. W miłosierdziu jest właśnie tak, że człowiek rozdaje dobro i jest hojny, jest jakby niepowstrzymany w swej dobroci. To jest bardzo trudne, heroiczne, ale piękne, piękne wyłożenie prawdy o człowieku.

Czytaj dalej

Duch Święty jako Osoba, Ożywiciel i Uświęciciel

KONFERENCJA TRZECIA

I. Boska Osoba
Duch Święty jest trzecią Osobą Boską. Osobą najbardziej ukrytą, ale pełną dynamizmu i życia. On nie ma widzialnej postaci, jaką przyjął Syn Boży lub jak wyobrażamy sobie Bo-ga Ojca. Jego próbujemy przybliżyć sobie przez symbole: ogień, wodę, gołębicę, wiatr. I choć te symbole miały nam przybliżać Ducha Świętego, często nam Go przysłaniają i nie-jednokrotnie dochodzi do zbytnich uproszczeń w codziennym myśleniu i mówieniu np.: Duch Święty to gołębica. A On przecież nie jest, ani ptakiem, ani wiatrem, ani ogniem. Wiemy, że jest Bogiem. Wiemy, że jest Osobą, ale trudno nam Go sobie przybliżyć, potraktować ciepło, bo nie możemy Go pojąć, nie możemy Go sobie wyobrazić.
A On choć nie ma zewnętrznie postaci Osoby, wewnętrznie ma wszystkie jej cechy. Każda osoba ma swoją tożsamość, na którą składają się jej wewnętrzne, typowe dla niej cechy. Lecz osoba jest również ukierunkowana na zewnątrz. Pragnie kochać i przekazywać siebie innym.
Duch Święty w Trójcy Świętej jest tą Osobą, która łączy Ojca i Syna, jest ich wspólną miłością.

Czytaj dalej