O łaskę doskonałej miłości

Boże mój w Trójcy Świętej Jedyny, przedwieczna i nie-skończona Miłości! Użycz nam łaski doskonałej miłości Twojej, aby ogniem swoim wyniszczyła we mnie męty miłości własnej. Daj, bym miłowała Ciebie, jedyny skarbie mój i wszystka szczęśliwości moja, ponad wszystko stworzenie i siebie samą w Tobie, dla Ciebie i przez Ciebie. I bliźniego mego podobnież, znosząc brzemiona jego, jak pragnę, by inni znosili moje. Wszystko zaś, cokolwiek jest oprócz Ciebie, daj, bym tylko o tyle miłowała, o ile to może być mi pomocą w dojściu do Ciebie.
Daj, bym się wiecznie radowała, tak jak dziś się raduję z tego, że Ty sam jesteś miłością i godzien jesteś miłości, i że Cię miłują miłością nieustającą Apostołowie i wybrani Twoi w chwale wiecznej i twarzą w twarz, bez zasłony, oglądają Ciebie. Sprawiedliwi zaś Twoi w tym życiu poznają Ciebie
w światłości wiary i czczą, i pragną Ciebie jako jedyne i najwyższe dobro swoje i kres, i ognisko wszystkiego pragnienia swego i wszystkiej miłości swojej.
Oby razem z nimi tak Ciebie miłowali wszyscy oziębli, niedoskonali i grzesznicy. Obym choć jednego z nich do takiej miłości Twojej skłonić i przywieść mogła i zdołała, jak o to przy pomocy łaski Twojej starać się chcę i pragnę. Amen.

św. Teresa od Jezusa

„O Troista Świętości”

O Trójco Święta, w której zawarte jest życie wewnętrzne Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, wiekuista radości, niepojęta głębio miłości spływająca na wszystkie stworzenia i uszczęśliwiająca je, cześć i chwała imieniowi Twemu na wieki wieków. Amen. Kiedy poznaję Twoją wielkość i piękność, o Boże mój, cieszę się niewymownie z tego, że tak wielkim jest Pan, któremu służę; z miłością i weselem spełniam Jego świętą wolę, a im Go lepiej poznaję, tym goręcej miłować Go pragnę. Pali mnie pragnienie, bym Go miłowała coraz więcej.
O Trójco Święta, Boże wiekuisty, tonie duch mój w piękności Twojej; niczym są wieki przed Tobą, Tyś zawsze ten sam. O, jak wielki jest majestat Twój. Jezu, co jest powodem, że taisz swój majestat, że opuściłeś tron nieba, a przebywasz z nami?
Wiekuista Miłości, głębio miłosierdzia, o Troista świętości, lecz jedno Bóstwo, które dla wszystkich masz miłosne łono, jako dobry Ojciec nie pogardzasz nikim. O miłości Boża, żywa krynico, wylej się na nas, niegodne stworzenia Twoje, niechaj nędza nasza nie wstrzymuje potoków miłości Twojej, wszak dla miłosierdzia Twego nie masz granic.

św. Faustyna Kowalska

Modlitwa do Trójcy Przenajświętszej

Uwielbiam Cię, mój Boże, Trójco Przenajświętsza! Dopomóż mi zupełnie zapomnieć o sobie, abym nieporuszona i uspokojona, mogła zamieszkać w Tobie tak, jakby moja dusza znajdowała się już w wieczności. Oby już nic nie zdołało zamącić mego pokoju ani wyprowadzić mnie z Ciebie, o Mój Ty Niezmienny, lecz niech każda minuta coraz głębiej zanurza mnie w Twoją Tajemnicę. Napełnij pokojem moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje ulubione mieszkanie i miejsce swego odpoczynku. Obym nigdy nie zostawiała Ciebie samego, lecz była tam zawsze cała, cała czuwająca z wiarą, cała pogrążona w adoracji i cała zdana na Twoje stwórcze działanie.
O, mój umiłowany Chryste, z miłości ukrzyżowany, chciałabym być oblubienicą Twego Serca, chciałabym Cię otaczać chwałą i chciałabym Cię miłować tak, żebym umarła z miłości. Lecz czuję moją niemoc i dlatego proszę Cię, abyś mnie «przyoblókł w siebie samego», tak aby wszystkie poruszenia mojej duszy utożsamiały się ze wszystkimi poruszeniami Twojej duszy, abym się zanurzyła w Tobie, została przez Ciebie ogarnięta, tak abyś Ty zajął moje miejsce, aby moje życie było tylko promieniowaniem Twojego Życia. Przyjdź do mnie jako Wielbiciel, Wynagrodziciel i Zbawiciel. Słowo Przedwieczne, Słowo mego Boga, chcę spędzić moje życie na słuchaniu Ciebie; chcę być w pełni pojętną, tak aby się wszystkiego nauczyć od Ciebie. A potem poprzez wszystkie noce, wszystkie próżnie, wszystkie niemoce chcę zawsze być w Tobie i trwać w Twoim wielkim świetle. O, moja umiłowana Gwiazdo, zachwycaj mnie, abym nie mogła już uchylić się spod Twego promieniowania.
O, Ogniu trawiący, Duchu miłości, «zstąp na mnie», aby w mej duszy dokonało się jakby nowe wcielenie Słowa. Niech będę dla Niego dodatkowym człowieczeństwem, w którym On odnowi całe swoje Misterium. A Ty, Ojcze, pochyl się nad swoim biednym stworzeniem, «okryj je swoim cieniem» i dostrzegaj w nim tylko «Umiłowanego, w którym złożyłeś całe swoje upodobanie».
O moi Trzej, moje Wszystko, moja Szczęśliwości, nie-skończona Samotności, Niezmierzoności, w której się gubię, oddaję się Wam jako ofiara. Ukryjcie się we mnie, abym ja mogła się ukryć w Was, w oczekiwaniu na kontemplowanie w Waszym świetle przepaści Waszej wielkości.

św. Elżbieta od Trójcy Świętej