Święty Janie Chrzcicielu, byłeś dzieckiem długo oczekiwanym, wytęsknionym, wymodlonym.
Czekano na ciebie, jak Abraham czekał na Izaaka. Uwierzono wbrew nadziei. Byłeś dzieckiem „obietnicy”. Dzieckiem, które poczęło się nie z woli męża, ale z Boga się narodziło.
Twoim prawdziwym Ojcem, który zadecydował o twoim przyjściu na świat, nie był Zachariasz, ale sam Bóg Ojciec.
I ty to szczególne ojcostwo wyczuwałeś. Wiedziałeś, że to sam Stwórca podzielił się z tobą swym Boskim istnieniem.
Wiedziałeś, że masz być Bożym nazarejczykiem, który wina i sycery pić nie będzie. Dlatego odsunąłeś się na pustynię. Nie słuchałeś głosów świata, bo:
- chciałeś usłyszeć głos Ojca.
- chciałeś wypełnić Jego wolę.
- chciałeś powiedzieć wszystkim ludziom, że otrzymali wielką godność bycia Dziećmi Boga;
- że są stworzeni na Jego obraz i podobieństwo, dlatego powinni żyć dobrze i pięknie, bez grzechu;
- że na każdego z nich czeka miejsce na łonie Ojca, czeka dom w Jego sercu i gdy któreś z Jego dzieci tam nie powróci, Ojcowskie serce Boga będzie cierpieć.
I przemówił Bóg Ojciec do ciebie, jak zapisano …za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni (Łk 3,2).
A ty podjąłeś Jego wolę i poszedłeś głosić chrzest nawrócenia.
Ojciec zapowiedział Ci też spotkanie z Mesjaszem nad wodami Jordanu, jak sam zaświadczyłeś Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie «Ten nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim jest Tym, który chrzci Duchem Świętym». Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (J 1,33).
Uwierzyłeś i tym słowom. Czekałeś długo, aż w końcu przyszedł nad Jordan Jezus w swym człowieczeństwie. Ale o Jego Bóstwie zaświadczył zstępujący Duch Święty i Ojcowski głos Boga: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie ( Mk 1,11).
Usłyszałeś teraz głos Boga Ojca w sposób wyjątkowy i potwierdzający wszystko. Wiedziałeś, że dobrego głosu słuchałeś całe życie i warto było mu służyć.
Święty Janie Chrzcicielu, ty umiałeś słuchać Ojca.
Umiałeś pełnić Jego wolę. Umiałeś być Jego oddanym sługą.
A my chrześcijanie XXI wieku, często:
- nie potrafimy dostrzec, że to Bóg jest naszym prawdziwym Ojcem;
- nie cenimy własnego życia, ani życia innych ludzi;
- nie staramy się być pięknym obrazem i podobieństwem Boga Stwórcy;
- nie dosyć wysilamy się, aby tak żyć, by z radością powrócić na łono Ojca, gdzie czeka na nas miejsce przygotowane od wieków.
Święty Janie Chrzcicielu, uproś nam, byśmy odkryli Boga jako naszego najlepszego Ojca i przychodzili do Niego z ufnością dziecka.
Ojcze najlepszy, daj nam radość bycia Twoimi dziećmi. Daj wdzięczność za Twoje czułe ojcostwo. Daj świadomość, że wszystko mamy od Ciebie, że podzieliłeś się z nami aż swym Boskim istnieniem. Naucz nas cenić i szanować ludzkie życie.
Ojcze najmądrzejszy, daj nam pragnienie bycia na ziemi Twym najwspanialszym obrazem i najlepszym podobieństwem. Aby całe stworzenie mogło w nas widzieć Twoje prawdziwe odbicie.
Daj nam z uległością i odpowiedzialnością pełnić Twoją wolę, bo dzieci z miłości, a nie z przymusu, chcą tego, co ich ukochany Ojciec.
Ojcze przedwieczny, daj nam pragnąć powrotu na twoje łono, do Twojego domu, gdzie czeka na nas Twoje ojcowskie serce. Daj, byśmy żyjąc pięknie, w ciągłym kontakcie z Tobą, powrócili z pełnymi dłońmi dobrych uczynków.
I spraw dzięki swemu miłosierdziu, aby żadne miejsce w Twym domu nie pozostało puste.
Ojcze, Ty jesteś naszym Początkiem i Kresem.
Bądź naszą wieczną Ojczyzną, Domem, Miłością !