Jan Chrzciciel a Duch Święty

Święty Janie Chrzcicielu, o tobie sam Mesjasz dał świadectwo, że
„ … między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana” (Łk 7, 28).

Można Ci tę niewątpliwą wielkość przypisywać za różne sprawy:

  • za radykalizm życia na pustyni, gdzie wystarczała Ci szarańcza i miód leśny;
  • za odwagę piętnowania grzechów faryzeuszy, a nawet samego Heroda;
  • za pokorę wobec Jezusa, któremu ustępowałeś miejsca, oddawałeś uczniów i nawet sandałów nie czułeś się godny Mu rozwiązać.

Jednak na tych medytacjach chcielibyśmy się przyjrzeć nie twej zewnętrznej wielkości, ale twemu wnętrzu, skąd wszystko bierze początek. Chcielibyśmy zapytać: skąd on to miał?
skąd my możemy to mieć?
Ewangelista Łukasz rozwiązuje nam częściowo tę zagadkę, pisząc: Będzie on wielki w oczach Pana…i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym (Łk 1,15) oraz Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę(Łk 1, 47).
Jan został napełniony Duchem Świętym. Ale też potraktował tę Jego obecność bardzo poważnie. Podjął codzienny dialog i współpracę z tym wewnętrznym Przyjacielem, Kierownikiem i Ożywicielem.
To Duch Święty wyprowadził go – jak później Jezusa – na pustynię. Po to, by umiał rezygnować z przyjemności tej ziemi, na rzecz najwyższych wartości.
To Duch Święty dał mu zobaczyć okropność grzechu i sposób ucieczki od niego na drogę zbawienia.
To Duch Święty dał mu takie umiłowanie Boga, prawdy i sprawiedliwości, że warto było dla nich oddać swą głowę i życie.

Ale zanim to nastąpiło, Duch Święty dotąd ukryty w wewnętrznym głosie sumienia objawił się podczas chrztu Jezusa w Jordanie. Jan …ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego na Niego(Mt 3, 16b). Jan usłyszał też głos Ojca. Jan dostąpił teofanii. Jak później Szczepan, zobaczył niebo otwarte i objawiającego się Trójjedynego Boga. Już wiedział dla kogo żył i dla kogo warto umrzeć, by z Nim przebywać na wieki.

Wielki Janie Chrzcicielu. Popatrz na nas, chrześcijan XXI wieku. Często nie umiemy Cię naśladować: – w radykalizmie ascezy;
– odwadze piętnowania zła;
– pokornej służbie Bogu.

Jesteśmy ludźmi naszych czasów:

  • nastawionymi na wygodę i konsumpcjonizm;
  • zmanipulowanymi przez media, które uniemożliwiają nam odróżnienie dobra od zła;
  • zachęcani ciągle by człowieka i doczesność kreować na boga, a nie umniejszać siebie, by służyć Bogu prawdziwemu.
Nie jest nam z tym jednak dobrze. Nasze umysły pragną prawdy, nasze serca miłości, nasze sumienia – prawdziwego dobra.
Nasze życie potrzebuje Przewodnika !

Święty Janie Chrzcicielu, nie umiemy i może nie powinniśmy być w dzisiejszych czasach, dokładnie tacy jak ty.

Ale prosimy, uproś naszym umysłom, sercom i sumieniom, tego wewnętrznego Przewodnika, którym ty zostałeś napełniony już w łonie swej matki.

Niech Duch Święty, który mieszka w naszych duszach od chwili chrztu świętego, kieruje nami na drogach naszego codziennego życia.

Niech da nam doświadczyć swojej miłości. Niech uczy nas akceptacji samych siebie takimi, jakimi jesteśmy. Niech przekonuje nas od wewnątrz, że prawdziwym szczęściem nie jest wygoda, przyjemność, posiadanie wszystkiego, ale dar z siebie, składany z miłości.

Niech uczy nas rozróżniać dobro od zła. Niech pomaga nam wystrzegać się grzechu, który zniewala. Niech da nam taką wierność dobru i prawdzie, byśmy umieli za nie życie dać.

Niech uczy nas bycia pokornym dzieckiem wobec Ojca niebieskiego. Niech uczy nas ufności wobec Jezusa – Brata. Niech uczy nas milczenia, skupienia, modlitwy. Takiego zasłuchania się w Jego natchnienia, byśmy na siebie i świat patrzyli już tylko Jego oczyma.

Duchu Święty przyjdź i prowadź nas już na zawsze !

Dodaj komentarz