Świętość pociągająca blaskiem.

Duchu Świętości, Ty będąc doskonały sam w sobie i sam z siebie, pragniesz zaprosić każdego człowieka, stworzonego na Boży obraz i podobieństwo, do świętości, czyli jak największej doskonałości.

Dziękujemy Ci za to zaproszenie i za wszelkie dary i środki, które mają nam w tym pomóc. Wiemy, że Ty ze swej strony hojnie nas obdarowujesz, ale oczekujesz również na zaangażowanie i współpracę ze strony człowieka, chcesz by on do Twojej łaski dołożył swój wysiłek.

Ogromnym darem nadprzyrodzonym, który otrzymujemy w chwili chrztu świętego, jest łaska uświęcająca,która wszczepia nas w życie Trójjedynego. Po zmazaniu grzechu pierworodnego, ona daje nam już świętość w zarodku, ale przed nami jeszcze całe życie, w którym tę łaskę trzeba podtrzymywać, chronić, aktualizować i starać się, by wydała stałe dyspozycje, zwane cnotami. Innymi darami darmo nam danymi, są wlane cnoty teologalne: wiara, nadzieja i miłość. To dzięki nim możemy nawiązać bezpośredni kontakt z Bogiem. Wiemy jednak, że są nam one dane również w zarodku, naszym zaś zadaniem jest rozwijać je.

Duchu Uświęcicielu, prosimy Cię pomóż nam wzrastać w wierze. To ona pozwala nam uznać, że jest Bóg, ktoś większy od nas, od którego pochodzimy i od którego wszystko otrzymujemy. Ona pozwala nam uwierzyć, że Bóg jest dobry i chce naszego dobra, że daje nam właściwe środki do osiągnięcie doczesnego i wiecznego szczęścia. I w końcu ona pozwala nam zawierzyć i oddać swoje życie Bogu, poddając się ufnie Jego prowadzeniu i decyzjom. Niestety , tak często nasza ludzka wiara słabnie, gaśnie, zanika, a nawet umiera. Tak wielu współczesnych ludzi nie chce czuć się dziećmi Boga, oni chcą stawać na Jego miejscu, chcą być „bogami”. Tak wielu oskarża dobrego Boga o zło, śmierć i każde nieszczęście, jakie ich dotyka. Tak wielu nie chce Mu powierzyć swojego życia, sami chcą o wszystkim decydować, sami chcą podołać życiu, a nawet zapewnić sobie pozorną nieśmiertelność. Ich wiara umarła i oni w końcu umierają w samotności i bezsensie, bo dbając o wszelkie dobra ziemi, zatracili relację z Bogiem wieczności. Polecamy Ci ich Duchu: ożywiaj, przemieniaj, uświęcaj.

Duchu Uświęcicielu, prosimy Cię pomóż nam wzrastać w nadziei. To ona pozwala nam ufać, że poradzimy sobie z życiem, że pokonamy wszystkie jego trudności, wygramy w walce ze złem i osiągniemy dobro, miłość i szczęście. To ona pozwala nam walczyć, starać się, znosić krzywdy i oczekiwać na wieczną sprawiedliwość w Królestwie Niebieskim. Niestety, tak wielu ludziom brakuje dziś prawdziwej nadziei. Tak łatwo poddają się w trudnościach dnia codziennego, wpadając w depresję, sięgając po leki, a nawet kończąc życie na własną decyzję i rachunek. Tak wielu ludzi nie potrafi patrzeć daleko i szeroko, ufając, że wszelkie dobra, za którymi tęskni ludzkie serce, osiągną dopiero w szczęśliwej wieczności, bo ziemia niesie tylko ich przedsmak. Powierzamy Ci ich Duchu: ożywiaj, przemieniaj, uświęcaj.

Duchu Uświęcicielu, prosimy Cię pomóż nam wzrastać w miłości. To ona pozwala nam kochać samych siebie, niezależnie od wad, grzechów i uzależnień. To ona otwiera nas na bliźnich i pomaga zobaczyć w nich braci, przyjaciółi współpracowników w drodze. To ona w końcu pomaga nam w ukochaniu Boga Najwyższego i Jego Królestwa oraz dążeniu do zjednoczenia z Nim na wieki. Niestety tak wiele suplementów, środków zastępczych próbuje nam dziś zafałszować prawdziwą miłość. Tak wielu ludzi nie potrafi kochać siebie, bo nie otrzymało miłości ludzi i nie spotkało się z miłością Boga. Tak wiele osób nie potrafi z otwartością i życzliwością wychodzić do napotkanych ludzi, bo nie nauczyli się tworzenia prawdziwych więzi. Tak wiele osób nie wyobraża sobie pełni miłości i szczęścia w Rodzinie i Królestwie Trójjedynego. Powierzamy Ci ich Duchu: ożywiaj, przemieniaj, uświęcaj.

Powierzamy każdego z nas, gdy zbyt mało troszczymy się o rozwój naszej wiary, nadziei i miłości. Gdy nie uświadamiamy sobie, że to od nich zależy głębia naszych uszczęśliwiających relacji w tym i przyszłym życiu.

Duchu Uświęcicielu dziękujemy Ci za szczególne dary łaski, zwane Twoimi darami. TY udzielasz nam ich w chrzcie, bierzmowaniu i każdej sytuacji, gdy o nie prosimy i ich przyzywamy.

Dziękujemy Ci za dar mądrości, rozumu i rady, które w sposób nadprzyrodzony wspierają naturalną pracę naszego umysłu. One pomagają nam zobaczyć pełnię prawdy, rozeznać w zawiłych sytuacjach, co jest dobre, a co złe i pójść za tym, co właściwe, choć często trudne.

Naucz nas Duchu otwierać się na te dary, przyjmować je i współpracować z nimi, by przynosiły owoce.

Dziękujemy Ci za dar umiejętności i męstwa, które w sposób szczególny ubogacają naszą wolę. One pomagają jej zobaczyć, co jest dobre, godne, właściwe, co należy czynić w danej sytuacji oraz jak być wiernym najwyższym wartościom nawet za cenę cierpienia i życia.

Naucz nas Duchu otwierać się na te dary, przyjmować je i współpracować z nimi, by przynosiły owoce.

Dziękujemy Ci za dar pobożności i bojaźni Bożej, one ukierunkowują nasze serca na miłość do Źródła Miłości. One pomagają nam zobaczyć, że wszystkie miłości tej ziemi, powinny być oddane i podporządkowane tej Bożej, największej oraz uczą nas kochać z szacunkiem i posłuszeństwem.

Naucz nas Duchu otwierać się na te dary, przyjmować je i współpracować z nimi, by przynosiły owoce.

Dzięki swoim darom oświecasz nam Duchu drogę, ułatwiasz i pomagasz. Nie zawsze jednak umiemy je przyjąć, potraktować poważnie i podjąć wysiłek współpracy. Prosimy Cię o przebaczenie, gdy tego nie robimy i błagamy wspomagaj nas, byśmy wydali godne owoce współpracy z Tobą.

„Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa” (Ga 5,22). Duchu Uświęcicielu, widzimy jak piękne i pociągające są Twoje owoce. Wiemy, że każdy z ludzi, z całych sił pragnie, łaknie, tęskni i dąży do miłości. Każdy czuje się wewnętrznie usatysfakcjonowany, gdy może powiedzieć, że wypełnia go radość i pokój. Każdy czuje się uszanowany w swej godności, gdy bliźni traktuje go z cierpliwością, uprzejmością,  dobrocią, wiernością, łagodnością i opanowaniem. Jak zaświadcza św. Paweł, przeciw takim cnotom nie ma już potrzeby stosowania prawa. Tak bardzo chcielibyśmy je wszystkie posiadać. Tak bardzo są one naszą tęsknotą i oczekiwaniem. I choć ciągle jesteśmy w drodze, ciągle nie posiadamy ich w pełni. Wiemy, że idąc z Tobą, Duchu Uświęcicielu i Przyjacielu, ciągle wzrastamy w naszej świętości. Nie opuszczaj nas nigdy, bądź naszym wewnętrznym Przewodnikiem, a na pewno osiągniemy doskonałą wiarę, nadzieję i miłość, przez które zjednoczymy się z Twoją Miłością oraz wydamy owoce miłości bliźniego, przez co potwierdzimy, że miłość Boża rozlewa się na ludzi, bo „ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”( por Rz 5,5).

Duchu Przyjacielu, wiemy, że Ty pragniesz pozostawać z nimi w nieustannym dialogu, abyśmy mogli przyjmować Twoje natchnienia i cieszyć się Twoją obecnością. Ten życiodajny dialog to modlitwa. Ona będzie nam pomagać troszczyć się o wytrwanie w łasce uświęcającej, pomoże nam wzrastać w wierze, nadziej i miłości oraz otworzy nas na przyjmowanie Twoich darów i wydanie godnych owoców. Prosimy, pomóż nam rozwijać naszą modlitwę, bo często czujemy się w tym słabi i nieumiejętni, ale liczymy na Ciebie: „ Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami ( Rz, 8, 26b). Daj Duchu, aby nasza modlitwa nie zatrzymała się jedynie na liście próśb, pomóż byśmy szli w głąb naszych serc i oddawali się modlitwie wewnętrznej. Daj nam rozważać Twoje dobrodziejstwa, ale udziel też łaski, byśmy doszli do daru kontemplacji, gdy w ciszy i adoracji będziemy jedynie zachwycać się i cieszyć się Twoją obecnością. A przyjmując Ciebie w siebie, osiągniemy świętość i będziemy nią promieniować na innych.

SŁOWA KLUCZE: łaska uświęcająca; cnoty teologalne: wiara, nadzieja, miłość; dary i owoce Ducha Świętego; modlitwa jako dialog przemieniający.

s. Urszula Kosicka SM

Dodaj komentarz