HOMILIA DRUGA
Jeżeli chodzi o komentarz do pierwszego czytania sytuacja jest taka, że przychodzą i donoszą Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Przyszli Galilejczycy mieszkańcy Galilei na dziedziniec świątynny w Jerozolimie. Ofiary ze zwierząt wtedy składano w świątyni i stało się jakieś nieszczęście. Przyszli wysłannicy Piłata, a Piłat rozkazał, aby tych Galilejczyków wymordować, zniszczyć. Ich krew zmieszano z krwią ich ofiar. Jezus odnosi się do tego wydarzenia stawiając pytanie. Czy myślicie, że owi Galilejczycy byli większymi grzesznikami, niż inni mieszkańcy Galilei dlatego, że to ucierpieli?
3-Dzisiaj podobne pytanie Jezusa mogłoby brzmieć następująco: czy myślicie, że ci którzy zginęli w czasie trzęsienia ziemi na Haiti, albo też w Chile byli większymi grzesznikami niż żyjący w ich krajach? A czy myślicie, że ci którzy zginęli wczoraj w wypadkach samochodowych na naszych drogach byli większymi grzesznikami niż inni kierowcy? Może byli gorsi, może mniej zdolni technicznie? Jest to odpowiedź na to przekonanie, które istniało, że cierpienie jest karą za grzechy. A Jezus mówi, że cierpienie nie jest karą za grzechy. Czy myślicie, że byli większymi grzesznikami? NIE! Jezusowi chodzi o to, że katastrofy, kataklizmy, które się wydarzały i wydarzają nie są karą za grzechy. Nie chodzi o to, żebyśmy teraz obserwowali różne tragiczne wydarzenia i stwierdzali, no tak widocznie oni byli wielkimi grzesznikami. Może niekiedy w naszym środowisku, gdy komuś stało się coś złego, nie chcę w tej chwili mówić, jakie nieszczęścia mogą spotkać współczesnych ludzi, tak myślimy. Czy to znaczy, że ona czy on to są wielcy grzesznicy? Nie! Jezus mówi jeszcze o innym podobnym wydarzeniu, że na osiemnaście osób zawaliła się wieża w Siloe. Wezwanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii o drzewie figowym, ma przede wszystkim dotknąć każdego z nas i wezwać nas do naszego, osobistego nawrócenia. Każ-dy z nas potrzebuje usłyszeć to wezwanie Jezusa do nawrócenia. Może szczególnie w czasie Wielkiego Postu, ale nie tylko. Codziennie, w każdym czasie człowiek potrzebuje na-wrócenia, przemiany. Nawrócenie to właśnie zmiana sposobu myślenia, zmiana sposobu postrzegania. Prosty przykład, je-żeli ja przywykłem do krytyki, to zmieniam sposób myślenia, integruję się z myśleniem Jezusa i patrzę na drugiego człowieka oczami pełnymi miłosierdzia. Tego musimy się uczyć wobec Jezusa, który jest samym miłosierdziem. Czy dostrzegam w obliczu drugiego człowieka oblicze Jezusa, nie oblicze grzesznika, pijaka, prostytutki czy kogoś innego? Ale próbuję patrzeć na niego, tak jak Jezus: niewiasto nikt ciebie nie potępił idź od tej pory już nie grzesz. Czy mam takie serce pełne miłosierdzia, by patrzeć na drugiego człowieka oczami Jezusa Chrystusa? Aby patrzeć na drugiego człowieka i dostrzegać oblicze Jezusa Chrystusa. Oblicze cierpiące, oblicze schorowane. Czy dostrzegam w drugim człowieku oblicze Jezusa, do tego wzywa nas Chrystus w dzisiejszej